pragnę bardziej. chcę więcej. kto może mi to dać. tylko ja. tylko literatura. tylko muzyka. tylko pisanie. kocham się zatracać. kocham kochać. kocham się w kochaniu.
a teraz wypadałoby. a teraz należy. teraz powinnaś zrobić to i to.
chcę uciec. być zbiegiem. żyć na obrzeżach tego, co inni nazywają życiem. dla mnie byłoby to epicentrum. źródło.
oczywiście, boję się robić zbyt dużo w tym kierunku. z wiekiem stałam się bardziej ostrożna, asekurancka. zadowalam się erzacem tego, czego pragnę.
obok mnie leży nagie ciało kobiety, którą spotkałam na przystanku autobusowym. raczej dziewczyny. była przepiękna i patrzyła na mnie długo. leżę sama i śni mi się sen.
a teraz wypadałoby zagryźć zęby. a teraz należy siedzieć cicho. teraz powinnaś być odpowiedzialna. zrobić sobie dziecko. wziąć kredyt na mieszkanie. znaleźć stabilną posadę. gotować. kobieto, masz tyle lat ile masz. na pewne rzeczy jest już za późno.
to prawda, nie chcę popaść w jakieś dziaderstwo. kto to widział. to nie przystoi. dlatego trzymam się w ryzach.
enigmatyczni oni doskonale wiedzą jak spętać kobiecą seksualność, ograniczyć do beznamiętnego raz na dwa tygodnie. dlatego tak imponuje mi postać Anais Nin. od lat chcę znowu zacząć czytać jej dzienniki, ale za każdym razem coś mnie powstrzymuje.
może boję się, że potrzeba bycia kimś na jej wzór popchnie mnie w niebezpieczne rejony.
generalnie wielu rzeczy się boję. kiedyś nie, kiedyś byłam nad wyraz odważna, żeby nie powiedzieć głupia i beztroska. ślepa. teraz jestem mądra i ostrożna.
wolność. odzyskuję swoją wolność. nie chcę dłużej poświęcać siebie na rzecz podtrzymania mojego fałszywego obrazu, który mają inni.
polecieć. wyrwać się.
poza tym jest dobrze. poza tym jestem szczęśliwa kiedy piszę.
Komentarze
Prześlij komentarz